SKN Elektroenergetyka

www.elen.put.poznan.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Studenckie Koło Naukowe Elektroenergetyka

Życzenia dla Marii

Email Drukuj PDF

JĄDROWY REAKTOR BADAWCZY MARIA

Jedyny polski reaktor jądrowy MARIA znajdujący się na terenie Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) w Otwocku-Świerku, to obecnie jedyny działający polski reaktor jądrowy. Mając moc 30 MW jest najpotężniejszym ze wszystkich wybudowanych w Polsce reaktorów. W skali kraju stanowi unikatowe narzędzie badawcze, pozwalające naukowcom skutecznie zgłębiać wiedzę z zakresu z zakresu nauk podstawowych, energetyki jądrowej, jak i wytwarzać izotopy wykorzystywane w przemyśle, medycynie czy ochronie środowiska.

Reaktor jądrowy MARIA został uruchomiony 17 grudnia 1974 roku w ówczesnym Instytucie Badań Jądrowych w Świerku pod Warszawą (obecnie Narodowe Centrum Badań Jądrowych). Został zaprojektowany przez polskich specjalistów i techników,  jego podstawowym zadaniem było uzupełnienie możliwości badawczych EWY – pierwszego polskiego reaktora jądrowego. Po wyłączeniu w 1995 roku reaktora EWA, MARIA stała się jedynym działającym reaktorem jądrowym w Polsce.

Budowę reaktora MARIA  rozpoczęto w czerwcu 1970 roku, a uruchomiono go w grudniu 1974. Swoje imię zawdzięcza oczywiście polskiej noblistce Marii Skłodowskiej-Curie.

Reaktor MARIA jest urządzeniem o dość nietypowej konstrukcji. Jest reaktorem kanałowym i basenowym jednocześnie. Paliwo jest umieszczone w specjalnych rurowych kanałach paliwowych, zapewniających efektywne jego chłodzenie wodą pod ciśnieniem 1.7 MPa. Kanały paliwowe wraz z pozostałymi elementami rdzenia reaktora, takimi jak: bloki moderatora berylowego i reflektora grafitowego, pręty pochłaniające, zasobniki z materiałami tarczowymi znajdują się w tzw. koszu rdzenia w basenie reaktora pod 7-metrową warstwą wody. Basen reaktora jest konstrukcją betonową z wykładziną stalową i jest połączony śluzą z sąsiednim basenem przechowawczym (krótkookresowego przechowalnika wypalonego paliwa i napromienionych elementów konstrukcyjnych oraz eksperymentalnych reaktora).

Reaktor poddawany jest ciągłym modyfikacjom mającym na celu podniesienie jakości prowadzonych w nim prac badawczych. Najpoważniejsze zmiany dotyczą samego paliwa jądrowego. Pierwotnie w reaktorze MARIA eksploatowano paliwo o 80% wzbogaceniu  w izotop 235U. W 2000 roku rozpoczęto wprowadzanie do eksploatacji paliwa o wzbogaceniu 36%, a we wrześniu 2012 – paliwa o wzbogaceniu 19.7%. Ta ostatnia zmiana pociągnęła za sobą konieczność wymiany głównych pomp cyrkulacyjnych w obiegu chłodzenia kanałów paliwowych.

 




Przekrój reaktora MARIA


KALENDARIUM

16 czerwca 1970 – rozpoczęcie budowy reaktora MARIA

17 grudnia 1974uruchomienie reaktora, uzyskał on stan krytyczny

1985wyłączenie reaktora na okres modernizacji (m.in. wymiana systemu sterowania, przegląd bloków grafitowych i berylowych, modernizacja systemów chłodzenia, wentylacji i kontroli temperatur)

Grudzień 1992ponowne uruchomienie reaktora

Od 1993 regularna eksploatacja

2009–2017 wywiezienie paliwa wypalonego wysokowzbogaconego do Rosji w ramach realizacji Międzynarodowego Programu Redukcji Zagrożeń Globalnych GTRI .


NARODOWE CENTRUM BADAŃ JĄDROWYCH W ŚWIERKU (NCBJ)

Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) jest największym w Polsce instytutem badawczym. Posiada unikatowe urządzenie badawcze, którym jest reaktor MARIA. Powstało 1 września 2011 r. w efekcie połączenia Instytutu Energii Atomowej POLATOM i Instytutu Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana Tworzy je 17 zakładów naukowych podzielonych na cztery departamenty, ponad 1000 fizyków, inżynierów i pracowników pomocniczych. Kadra naukowa to ok. 70 profesorów i doktorów habilitowanych oraz ponad 120 doktorów.

Zadaniem NCBJ jest przede wszystkim zgłębianie wiedzy na temat energetyki jądrowej, ale też badania z dziedziny fizyki subatomowej (fizyka cząstek elementarnych i jądrowa, fizyka plazmy gorącej) oraz rozwijanie technologii jądrowych. Każdego roku w Instytucie powstaje około 500 artykułów recenzowanych z łączną liczbą 8000 cytowań. Indeks Hirscha równy 115 plasuje NCBJ na 4 miejscu wśród wszystkich jednostek naukowych w Polsce. NCBJ prowadzi też studia doktoranckie w zakresie fizyki cząstek elementarnych, fizyki promieniowania kosmicznego, kosmologii i astrofizyki, fizyki jądrowej, fizyki i technologii plazmy, fizyki ciała stałego i badań materiałowych. Instytut posiada uprawnienia do nadawania stopni naukowych doktora oraz doktora habilitowanego nauk fizycznych. Kieruje również bogatą ofertę edukacyjną do szerokiego kręgu odbiorców.

Instytut stanowi niezbędne wsparcie eksperckie programu budowy energetyki jądrowej w Polsce. NCBJ dostarcza aparaturę do projektów realizowanych w CERN (LHC, CMS, LHC-b, GBAR), buduje elementy akceleratora European-XFEL DESY w Hamburgu, iniektora wiązki neutralnej do Stellatora W-7X w Greifswald, detektorów do FAIR w Darmstadt, urządzenia pomiarowe do Jules Horowitz Reactor w Cadarache oraz dla akceleratora NICA w Dubnej.

Ośrodek Radioizotopów POLATOM NCBJ, prowadzi działalność badawczą, wdrożeniową, produkcyjną, usługową i handlową w zakresie preparatów promieniotwórczych, radiofarmaceutyków i leków izotopowych, zestawów immunodiagnostycznych, związków znakowanych oraz źródeł i roztworów wzorcowych. Eksportuje swoje produkty do 76 krajów świata. Bardzo istotną rolę w produkcji radiofarmaceutyków spełnia badawczy reaktor jądrowy MARIA. W 2013 r. osiągnął 18% światowej produkcji najważniejszego z nich molibdenu-99.

Zakład Aparatury Jądrowej HITEC NCBJ jest jednym z kilku na świecie producentem aparatury do diagnostyki i terapii nowotworowej, m.in. akceleratorów elektronów i stołów terapeutycznych, prowadzi działalność badawczo – rozwojową w zakresie akceleratorów medycznych i przemysłowych.

W Centrum Informatycznym Świerk (projekt CiŚ) zbudowano m.in. jeden z największych klastrów obliczeniowych w Polsce oferujący moce obliczeniowe podmiotom zaangażowanym w rozwój sektora energetycznego, jednostkom administracji państwowej oraz instytucjom naukowo badawczym. Docelowa konfiguracja superkomputera to ok. 20 tys. rdzeni obliczeniowych, 130 TB pamięci RAM i 3200 TB przestrzeni dyskowej. Pozwoli ona uzyskać wydajność rzędu 500 TFLOPS, a więc 500 bilionów operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę.

W ramach projektu 4LABy doposażono aparaturowo cztery laboratoria: Laboratorium Struktur Akceleracyjnych, Laboratorium Wiązek Jonowo-Plazmowych, Laboratorium Radiograficznego Laboratorium Pomiarów Środowiskowych (projekt 4LABy). NCBJ chcąc wzmocnić transfer wiedzy do biznesu buduje na swoim terenie Park Naukowo – Technologiczny.


AKCJA „ŻYCZENIA DLA MARII”

 

17 grudnia 2014 roku MARIA – jedyny działający w Polsce reaktor jądrowy obchodzić będzie 40 urodziny! Z tej okazji Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) zaprasza  do udziału w wyjątkowym konkursie. Na zwycięzców, oprócz cennych nagród rzeczowych, czeka prawdziwa gratka, możliwość zwiedzenia reaktora!

„Życzenia dla Marii” to wspaniała zabawa dla wszystkich zainteresowanych szeroko pojętą nauką. Zadanie dla uczestników jest proste: na instytutowym profilu Facebook złożyć życzenia reaktorowi MARIA. Liczymy na kreatywność uczestników. Można zgłaszać teksty, obrazki, zdjęcia, filmiki!

Najlepsze prace zostaną nagrodzone. Oprócz nagród rzeczowych: tabletu, zestawu książek i, laureaci będą mieli wyjątkową możliwość obejrzenia filmu „Pandora Promise” oraz wraz z zaproszonymi przez siebie gośćmi zwiedzenia Narodowego Centrum Badań Jądrowych i zobaczenia na własne oczy reaktora MARIA.

Informacje podstawowe o konkursie:

Konkurs wystartował  19 listopada 2014 r.

Zakończenie przyjmowania zgłoszeń: 14 grudnia 2014 r.

Ogłoszenie wyników: 17 grudnia 2014 r.

Konkurs organizowany jest poprzez aplikację na profilu Facebook Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Regulamin konkursu do wglądu w aplikacji.

Link do aplikacji: http://bit.ly/1qqbVaW

Facebook:  facebook.com/ncbj.swierk

Strona www: ncbj.gov.pl

 

***

Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) to jeden z największych instytutów badawczych w Polsce, zatrudniający ponad tysiąc pracowników. Zajmuje się m.in. wspieraniem budowy polskiej energetyki jądrowej, badaniami podstawowymi z dziedziny fizyki subatomowej (fizyka cząstek elementarnych i jądrowa, fizyka plazmy gorącej itp.) oraz stosowaniem metod fizyki jądrowej i produkcją urządzeń dla rozmaitych gałęzi nauki i gospodarki, w tym medycyny. NCBJ posiada jedyny w Polsce reaktor badawczy Maria wykorzystywany do wytwarzania izotopów promieniotwórczych, radiacyjnej modyfikacji materiałów oraz badań na wiązkach neutronów. Ośrodek uczestniczy w międzynarodowych przedsięwzięciach badawczych oraz w pracach nad nowymi technologiami jądrowymi. Urządzenia opracowane w NCBJ będą wdrażane w Parku Naukowo-Technologicznym w Świerku.

 

Więcej informacji:

Marek Sieczkowski

Rzecznik Narodowego Centrum Badań Jądrowych

tel. +48 512 583 695

email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Katarzyna Żuchowicz

Z-ca Rzecznika Narodowego Centrum Badań Jądrowych

tel. +48 514 961 879

email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Poprawiony: wtorek, 25 listopada 2014 18:32
 

Energetyka jądrowa – czy akceptacja społeczeństwa jest koniecznością?

Email Drukuj PDF

Kiedy w latach 80-tych trwały prace nad budową elektrowni jądrowej (EJ) w Żarnowcu, mówiono i pisano o dużym opóźnieniu tej gałęzi energetyki w Polsce nie tylko w stosunku do krajów zachodnich, ale i socjalistycznych. Po trzydziestu latach znów (czy może w końcu) okazuje się, że za około kolejne 10 lat jest szansa, że coś wreszcie ruszy.

Dopiero w XXI wieku w Polsce uznano, że potrzebujemy EJ. Jak się jednak okazuje nie wiadomo, czy pierwszy blok nie ruszy dopiero w XXII wieku – przecież jeden wiek to zaledwie 100 lat!  W 2009 r. przewidziano zakończenie budowy na rok 2020. Niestety już w 2014 r. przesunięto termin uruchomienia pierwszego z reaktorów na rok 2024. Ciekawe jest to, że 30 lat temu gdy podjęto decyzję o budowie „EJ Żarnowiec” w 1982 r. to pierwszy blok miał ruszyć po ośmiu latach. Dzisiaj, mimo że stoją tam już fundamenty, potrzeba na to około 10 lat!

 

Problem EJ w Polsce polega na tym, że ma ona niezwykłego pecha – wystarczy przeanalizować jej historię. Od początku była poniekąd skazana na porażkę. Pierwszym dzieckiem EJ była bomba atomowa, której działanie spowodowało śmierć setek tysięcy ludzi. Toteż EJ zaczęto kojarzyć z zabijaniem i jej niszczycielskim działaniem. Jako, że wymaga ona największych nakładów inwestycyjnych, w powojennej Polsce odwlekano przez wiele lat jej budowę, mimo, że jej rozwój na świecie był rekordowo dynamiczny. Później po katastrofie w Czarnobylu negatywne nastawienie społeczeństwa gwałtownie wzrosło. Były to też czasy gdy w kraju nasilało się działanie opozycji wobec władz państwowych. Ponadto w wyniku zjawisk kryzysowych w latach 1985-1990 nastąpił jednoprocentowy spadek produkcji energii elektrycznej. W wyniku tego wszystkiego podjęto decyzję o wstrzymaniu prac. Przez dziesiątki lat wiernymi towarzyszami podróży energetyki jądrowej były różnego rodzaju mity: „kompleks Hiroshimy”, „kompleks Harrisburga”, „syndrom chiński” czy „kompleks Czarnobyla”.

Energetycy są świadomi przewagi EJ nad innymi źródłami energii elektrycznej. Do najważniejszych jej zalet należą: względy ekonomiczne (najtańsza energia), bezpieczeństwo (zdecydowanie najrzadsze awarie dzięki reaktorom III generacji i nowszym), ale także: czystość środowiska (brak zanieczyszczeń oraz wielokrotnie mniejsze promieniowanie niż z elektrowni węglowej), pewność dostaw energii, stała cena (związana z małymi kosztami paliwa), duża koncentracja energii,  prostota w zarządzaniu i przygotowaniu paliwa, a także innych. Jeśli chodzi o wady to: mówienie o wysokim nakładzie inwestycyjnym jest nie do końca sprawiedliwe jako, że w EJ uwzględnia się koszty ciągnione, poza tym elektrownie te pracują już dużo dłużej niż to przewidywano, niemniej nakłady to istotnie pewien problem. Dodatkowo mówi się o problemach proliferacji i składowaniu odpadów, które to wydają się w rzeczywistości być jednak wątpliwe.

Ustalono, że konieczne jest poparcie społeczeństwa do EJ i to jest jej największym problemem. Wg obecnych sondaży mniej więcej 50% Polaków to zwolennicy „jądrówki”, przy czym zwolennikami częściej są ludzie młodsi, a także osoby lepiej wykształcone, oraz osoby bogatsze. Z badań wynika, że głównym źródłem wiedzy na temat EJ jest uczelnia lub szkoła, będące kilkakrotnie częstszym zasobem informacyjnym niż Internet. Ankiety te pokazują też, że w Internecie często znajdują się nieprawdziwe informacje. Edukacja nauczycieli w tym zakresie wydaje się więc być szczególnie potrzebna. Najważniejszym problemem jaki ukazały sondaże jest brak konsekwencji w rozumowaniu ankietowanych. Otóż mimo, że w pewnym badaniu 62% osób uznało elektrownie jądrowe za bezpieczne to tylko 49% nie protestowałoby gdyby zamierzono taką zbudować w okolicach swojego miejsca zamieszkania. Kierowanie się opinią społeczeństwa w takim wypadku wydaje się być wątpliwe. Te 13% ludzi, którzy opowiadali niezwykle irracjonalnie nie powinno mieć nic do powiedzenia w takich poważnych decyzjach, w których wymagane jest rozumowanie jak najbardziej racjonalne.

Dotarcie z wiedzą do wszystkich jest niemożliwe, a w dodatku cześć ludzi nie nadaje się do podejmowania poważnych decyzji. Wobec tego oczywiste jest to, że pełnego poparcia społeczeństwa nigdy się nie osiągnie. Niemniej energetyka jądrowa – popularna na całym świecie (w tym także dookoła nas) – powinna stanowić znaczny wycinek bilansu energetycznego Polski w jak najbliższym czasie, mimo nieuniknionych sprzeciwów mniej lub bardziej wtajemniczonych w ten temat obywateli naszego państwa.

 

Źródła:

http://elektroenergetyka.pl/upload/file/2014/7/Mory%C5%84-Kucharczyk.pdf

Zdzisław Celiński „Energetyka jądrowa”

Zdzisław Celiński, Andrzej Strupczewski „Podstawy energetyki jądrowej”

Damazy Laudyn, Maciej Pawlik, Franciszek Strzelczyk „Elektrownie”

Poprawiony: czwartek, 25 września 2014 15:21
 

Trochę o węglu i jego zgazowaniu

Email Drukuj PDF
W ostatnich czasach możemy obserwować spadek wydobycia węgla w Polsce oraz spadek jego ceny. W 2013 roku średnia cena zbytu surowca spadła o 46,2 zł na tonie, czyli aż o 13,6% w porównaniu z rokiem poprzednim, natomiast wydobycie spadło o około 4,5%. Zatrważającym jest również fakt, iż w roku bieżącym, zaimportowano z Rosji do Polski aż o 32% więcej węgla niż w roku poprzednim. Rosyjski węgiel znajduje zastosowanie głównie wśród właścicieli  domów jednorodzinnych, jest również często wykorzystywany przez małe elektrociepłownie.  Należy  zauważyć,  że  wszystkie  te  tendencję  są  dla  nas  bardzo niekorzystne. Stajemy przed nowymi problemami, polski węgiel znajduję się co raz głębiej, a co za tym idzie jego wydobycie jest trudniejsze i bardziej kosztowne. Należy także pamiętać, że im głębiej, tym większe zagrożenie wybuchami metanu i tąpnięciami. Rosjanie na razie nie napotykają tego typu problemów przez co niestety coraz bardziej opłacalnym będzie stawało się importowanie ich węgla. Istnieją wprawdzie możliwości otwierania w Polsce nowych kopalni, np. węgla brunatnego w Legnicy - największe złoże węgla brunatnego w Europie, przypuszczalnie również na świecie, czy też Gubin-Brody, jednak często ich powstawaniu towarzyszą liczne protesty, które utrudniają, a czasem nawet uniemożliwiające inwestycje. Przykładowo w sierpniu kilku tysięcy ekologów Greenpeace stworzyło 8 kilometrowy łańcuch z ludzi protestując w ten sposób przeciwko budowie kopalni odkrywkowej Gubin-Brody.

Można więc stwierdzić, że jesteśmy niejako zmuszeni szukać mniej konwencjonalnych metod wydobycia węgla lub szukać możliwości wydobycia/produkcji energii elektrycznej z innych  paliw. Jednak  jak  twierdzi  prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej, na elektrownie jądrową nas nie stać, z OŹE będzie produkowane wymagane 20% energii elektrycznej zgodnie z pakietem 3 x 20, natomiast pozostałe 80%  to węgiel kamienny, brunatny no i gaz. A może udało by się dostać ten stosunkowo drogi gaz z węgla? Dodatkowo zrobić to w miarę niewielkim  kosztem  oraz później spalić bardziej ekologicznie niżeli miałoby to miejsce w przypadku węgla w postaci stałej,  no  i  przede wszystkim w kopalni gdzie powoli przestaje się opłacać wydobycie.  Budowa  instalacji  w warunkach  czynnej  kopalni  węgla  jest  przedsięwzięciem  niespotykanym  dotychczas  w polskim górnictwie. Prace nad tego typu rozwiązaniem są aktualnie intensywnie prowadzone w wielu krajach na całym świecie m.in. w Australii, Chinach i RPA oraz również w Polsce, gdzie  ostatnio  przeprowadzano je z  sukcesem  w  kopalni  Wieczorek. Zacznijmy  od  tego  na czym  polega  to  zgazowanie?  Chodzi  o przeprowadzenie  procesu  wysokotemperaturowej konwersji węgla w formie stałej  do gazu przy użyciu konkretnego czynnika zgazowującego. Jest to więc taki kontrolowany pożar pod ziemią.  Węgiel pierwiastkowy kontaktuje się z medium  zgazowującym,  w  skutek  czego  powstaje  gaz,  którego  docelowo  głównymi składnikami są H2, CO 2, CO oraz CH 4 . Zasadniczo zgazować można każdy rodzaj węgla, należy jednak  pamiętać  o  występujących  ograniczeniach  dotyczących  temperatury  topliwości popiołu oraz niektórych indywidualnych właściwościach węgla, mogących mieć wpływ na proces  zgazowania.  Fundamentem pod technologię podziemnego zgazowania węgla jest georeaktor  na  pokładzie  węgla  oraz  wykonanie  kanałów,  którymi  w  jedną  stronę doprowadza się czynnik zgazowujący, a w drugą stronę odbiera się wytworzony gaz. Bardzo ważnym  aspektem  jest  dobranie  najbardziej  optymalnego  czynnika  zgazowującego,  o odpowiednich parametrach. Czynnikiem zgazowującym może być para wodna, tlen, wodór, powietrze, dwutlenek węgla, jednak najczęściej jest to właśnie para, tlen i powietrze. Należy zauważyć, że w zależności od zastosowanego czynnika zgazowującego, uzyskujemy różne wartości opałowe otrzymanego gazu, przykładowo do 4,5-5,5 MJ/m 3 przy  zastosowaniu powietrza  oraz  do  8-10 MJ/m 3 przy  zastosowaniu  tlenu.  Zgazowanie węgla najprościej można zobrazować następującym schematem:

Jak ocenił Marek Pieszczek, Dyrektor Kopalni Wieczorek, technologię, nad którą w kopalni    aktualnie  prowadzony  jest  eksperyment,  można z powodzeniem wykorzystać w zasobach resztkowych i tych, których nie można było wydobyć tradycyjnymi metodami, np. gdy  złoża  są  położone  zbyt  głęboko.  Stwierdził  również,  że  tego  typu  instalacja  jest bezpieczna  dla  załogi  i  środowiska.  Podczas  eksperymentu  zgazowano  dotychczas  z powodzeniem 200 ton węgla. Należy również zauważyć, że technologia zgazowania może zostać wykorzystana w miejscach gdzie nie znajduję się żadna kopalnia, wystarczy dostać się do złoża węgla, wydrążyć otwory do podania czynnika zgazowującego i odbioru gazu. Odpowiednio  zgazowany  węgiel  daje  tyle  samo  energii  co  wydobyty.  Po  zakończeniu eksperymentu naukowcy mają zbudować wielokrotnie większą, demonstracyjną instalację zgazowania.

Warto zwrócić uwagę na to, że wytworzone w technologii podziemnego zgazowania paliwo można wykorzystać zarówno do wytwarzania ciepła i elektryczności w energetyce, zastąpić nim gaz ziemny w chemii jak i do wytwarzania paliw płynnych. Naukowcy realizujący eksperyment w Kopalni Wieczorek oceniają, że uzyskany przez nich gaz  będzie miał wartość opałową w granicach 3,5 - 5 MJ/m 3 , aż 53% jego objętości  będzie stanowił azot, około 16%. dwutlenek węgla, 15% wodór, 12% tlenek węgla i 3% metan. Są to w miarę dobre wartości, jednak eksperyment ma pomóc odpowiedzieć na pytanie, jak najlepiej sterować tym ciągle opracowywanym  procesem  zgazowania  węgla,  aby  otrzymać  jeszcze  lepsze  i  bardziej optymalne parametry. Nie sposób jest również nie wspomnieć o tym, że 70  proc.  polskich  elektrowni  ma ponad  30  lat.  Znaczna część z nich niedługo będzie musiała być odstawiona. Według niektórych naukowców, co raz bardziej rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną, w zestawieniu  z  wyliczeniami Polskiego Komitetu  Energii  Elektrycznej, że tylko do 2016 roku trzeba będzie wyłączyć bloki o mocy ponad 3000 MW, może grozić Polsce blackoutem i to wcale w nie tak odległej perspektywie czasowej. Dlatego należy budować nowe bloki, a przecież mogą być to bloki gazowe, bardziej ekologiczne, z wyższą sprawnością. Jedno  jest pewne,  nadchodzą  czasy  dużych  zmian  w  polskiej  energetyce,  a  jeżeli  eksperymenty dotyczące zgazowania węgla dalej będą odnosić takie sukcesy, o inwestycji w tą technologię można naprawdę poważnie pomyśleć.

 

Źródła:

Gordon Couch, Underground Coal Gasification;

www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401490,naukowcy-eksperyment-zgazowania-wegla-prowadzony-z-sukcesem.html

http://www.zgazowaniewegla.agh.edu.pl

www.biztok.pl/None/ani-lupki-ani-atom-skad-polska-wezmie-energie-elektryczna_a17477

Poprawiony: niedziela, 21 września 2014 21:08
 

Mali Naukowcy 2014

Email Drukuj PDF

 

W piątek 13.06.2014r. nasze koło SKN Elektroenergetyka przeniosło się razem z dziećmi i pracownikami Politechniki Poznańskiej w niezwykły świat nauki i jej tajemnic podczas imprezy „Mali Naukowcy”, która odbyła się na terenie Centrum Wykładowego PP. Członkowie Koła Naukowego zorganizowali warsztaty „Koleżanko i kolego – przyjdź i zrób prąd z niczego!”, w czasie których dzieci miały możliwość wytworzyć energię z warzyw, zbudować konstrukcję baterii słonecznej czy połączyć obwód z latającym śmigłem i żaróweczką. Przez proste i wesołe doświadczenia mali naukowcy mieli okazję zgłębić tajniki z dziedziny elektrotechniki oraz elektroenergetyki, dowiedzieć się na jakiej zasadzie powstaje prąd i co zrobić żeby obwód był dobrze połączony i wszystkie urządzenia zadziałały poprawnie. Wszyscy świetnie się przy tym bawili, a także zdobyli wiele pożytecznej wiedzy. Był to bardzo pracowity oraz bardzo inspirujący wieczór.

 

Link do galerii z zdjęciami z wydarzenia: GALERIA

Zapraszamy na naszą stronę Facebook: https://www.facebook.com/SKN.Elektroenergetyka

Poprawiony: środa, 16 marca 2016 12:09
 

Ochrona środowiska w dystrybucji energii elektrycznej

Email Drukuj PDF

Pozornie może się wydawać, że poza sektorem wytwórczym w energetyce nie ma większych zagrożeń ekologicznych. Działania na rzecz ochrony środowiska nie są tylko modą, ale również koniecznością w czynieniu tej gałęzi przemysłu coraz bardziej przyjazną dla natury. Można je podejmować  również z poziomu dystrybucji.

Wobec dużej liczby (w Polsce ok. 250 tys.) transformatorów rozdzielczych SN/nn należy zwrócić uwagę  na sposób montażu stacji słupowych, które są najmniej chronione przed dostępem osób postronnych i zwierząt. Nowe rozwiązanie technologiczne, tzw. zanurzalne transformatory rozdzielcze (ZTD) to transformatory żywiczne w kompozytowej obudowie i zaimpregnowanymi uzwojeniami. Powłoka zewnętrzna pokryta włóknem szklanym i żywicą epoksydową umożliwia montaż w dowolnej pozycji a nawet zakopanie w ziemi. Zdecydowanie zmniejszy się dostępność, a wizja kopania głębokiego dołu odstraszy potencjalnych złodziei miedzi. W ten sposób ludzie i zwierzęta mogą zostać ochronieni i to rozwiązanie z powodzeniem może być wprowadzone przy przebudowie sieci dystrybucyjnych. Póki co ZTD są w fazie testów, m.in. w Kanadzie jako jednofazowe transformatory 14,4/0,24 kV.

Następny ważny aspekt to media izolacyjne. Nowy olej nie stanowi poważnego zagrożenia dla środowiska, jednak zużyty z czasem staje się rakotwórczy. W tej sytuacji szczególnie narażeni są pracownicy warsztatów remontowych transformatorów podczas wykonywania przeglądów eksploatacyjnych i napraw. Propozycja zastąpienia „tradycyjnego” oleju zawierającego polichlorobifenyle (PCB) przez np. oleje syntetyczne i silikonowe będące w pełni biodegradowalne, ograniczy szkodliwy wpływ na środowisko i zdrowie elektromonterów. Wprowadzenie izolacji sześciofluorkiem siarki (SF6) jest szansą na  ograniczenie powierzchni zajmowanych przez stacje, zwłaszcza umiejscowionych w pobliżu osiedli mieszkaniowych (np. na poznańskim Piątkowie). Zagrożeniami są jednak produkty rozkładu gazu i przenikanie do atmosfery.
Ostatnim, ale nie najmniej ważnym punktem jest przeciwdziałanie stratom oraz amorficzne materiały ferromagnetyczne. Stosowanie metglasu (szkła metalicznego) pozwala na znaczne oszczędności energii w przekroju całego systemu elektroenergetycznego; jest to zatem kolejne działanie proekologiczne. Mniejsze straty przesyłowe przełożą się na ograniczenie zużycia takich surowców jak gaz i węgiel. Metglas powstaje w procesie bardzo szybkiego chłodzenia od temperatury topnienia do temperatury zeszklenia. Cechuje się niższą indukcją nasycenia i mniejszym prądem magnesującym od blachy elektrotechnicznej .


Tak jak każda nowinka techniczna rozwiązanie to kosztuje więcej, jednak eksploatacja jest wiele tańsza. Rdzenie amorficzne w postaci bardzo cienkich taśm wymagają jednak innej technologii produkcji.


Rys. Taśma amorficzna

Podsumowując, powyższe metody przedstawiają dystrybucję energii elektrycznej jako kolejne pole do popisu w dziedzinie ochrony środowiska. Każde z tych rozwiązań wyróżnia się innowacyjnością i jest szansą na rozwój przemysłu, a ich zastosowanie może być ważnym impulsem przyczyniającym się do rozbudowy często zaniedbanego sektora dystrybucyjnego.  Należy też zwrócić uwagę na to, czy koszt wytworzenia nowych materiałów (np. obudowy kompozytowej ZTD) poniesiony przez środowisko będzie adekwatny do uzyskanych korzyści.

autor: Kasperski Leszek, SKN Elektroenergetyka

Źródło: Karol Kuczyński, ”Transformatory rozdzielcze a ekologia – zagadnienia wybrane”, „Elektro.info” [nr 10/2012 (107)]

 

 

Poprawiony: poniedziałek, 19 maja 2014 17:11
 


Strona 5 z 15

Liczba gości

Naszą witrynę przegląda teraz 126 gości 

Sonda

Czy obecna sytuacja na wschodzie zagraża Twoim zdaniem bezpieczeństwu energetycznemu w Polsce?
 

Wyszukiwarka